Czy masz kogoś w swoim życiu, kto cię po prostu wnerwia? Jeśli tak, to możesz być zaskoczony tym, że to nie ta osoba wytwarza w tobie zdenerwowanie.Ktoś inny macza przy tym palce – twój prawdziwy Wróg – który może używać tej osoby,aby zdobyć dostęp do twojego życia.

Jako wierzący musisz być świadomy, że toczy się duchowa wojna.Większość chrześcijan przyjęło humanistyczny punkt widzenia na życie. Kiedy mówię „humanistyczny” mam na myśli to, że patrzą oni tylko powierzchownie. Nie rozumieją, że za wszystkim kryje się świat duchowy. Twoje myśli przeradzają się w to, co mówisz i co robisz, a twoje czyny są największym wyrazem twojego autorytetu. Tak więc będziesz ulegał wpływowi, dominacji i panowaniu tego, komu sam się poddasz – Boga lub Szatana. W Liście do Efezjan 6:1-12 czytamy:

(10) W końcu, moi bracia, umacniajcie się w Panu i w potędze jego mocy. (11) Przywdziejcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli się ostać wobec zasadzek diabła. (12) Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, ale przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw rządcom ciemności tego świata, przeciw duchowemu złu na wyżynach niebieskich.

Czy wierzysz w przyjęcie manifestacji swojego uzdrowienia? Czy potrzebujesz przełomu finansowego? Istnieją pewne duchowe prawa, z którymi musisz współpracować, używając swojego ludzkiego autorytetu. Jeśli nie zrobisz kroku wiary, aby pracować razem z Bogiem w tych dziedzinach, żadna z tych rzecz sama się nie stanie. Czasami chrześcijanie po prostu nie wiedzą, nad czym mają autorytet. Pismo Święte mówi w Ewangelii Mateusza 10:8:

 

„Uzdrawiajcie chorych, oczyszczajcie trędowatych, wzbudzajcie martwych, wypędzajcie demony: darmo wzięliście, darmo dawajcie”.

Jeśli nie wykonamy swojej części, ona nie zostanie wykonana. Bóg nie wkroczy, aby zrobić to, co On nam kazał zrobić. Nie zmieni tego żadna ilość błagania i proszenia. Ale większość ludzi nie pozwala Biblii wchodzić w drogę temu, w co sami wierzą. Jako Ciało Chrystusa musimy odkryć co Bóg nam dał, co znajduje się pod naszym autorytetem i musimy zacząć używać tego autorytetu tak, jak Bóg to zamierzył. Podnieśmy naszą odpowiedzialność a odłóżmy naszą niewiarę. Odrzućmy wszystkie religijne nauki, które mówią: „Co ma być, to będzie. Od Boga zależy to, kto zostanie zbawiony i uzdrowiony. On czyni wszystko suwerennie” i które zwalniają nas z naszej odpowiedzialności. Przestańmy wycofywać się z naszej odpowiedzialności, obwiniając o wszystko Boga. To nie On zawodzi, tylko my.

Przeczytaj książkę „Autorytet Wierzącego”. Pokazuję w niej duchowe znaczenie twoich wyborów, słów i czynów oraz to, jak one wpływają na twoją zdolność przeciwstawiania się atakom Szatana i przyjmowania od Boga tego, co najlepsze.