W trakcie swojej ziemskiej posługi, Jezus wykorzystywał cuda jak dzwonek na obiad. Używał ich, aby udowodnić, że mógł wybaczyć grzech (Ew. Marka 2:10-12). Bóg używał ich, aby uwiarygodnić Jezusa i Jego przesłanie (List do Hebrajczyków 2:3-4). Jezus powiedział też swoim naśladowcom, że będą robić te same rzeczy, które On robi (Ew. Jana 14:12). On powiedział, że nauczanie Jego Słowa będzie potwierdzane przez znaki i cuda (Ew. Marka 16:20).

Dlaczego więc nie oglądamy dzisiaj większych manifestacji Bożego uzdrowienia? Czy ludzie nie cierpią nadal z powodu chorób? Czy Jezus nie kocha ludzi dzisiaj tak samo mocno jak wtedy, gdy chodził po Ziemi? Czy wierzący nie potrzebują w dalszym ciągu oglądać manifestacji Jego mocy?

Tak!

Potrzebujemy dzisiaj uzdrawiającej Bożej mocy. A Bóg chce uwolnić tę moc. Alleluja! Jednak uzdrowienie nie zależy jedynie od Boga. To nie Bóg decyduje o tym, kto zostanie, a kto nie zostanie uzdrowiony. To radykalne stwierdzenie, ale to prawda. I właśnie w tym stwierdzeniu znajdujemy jedne z największych przeszkód w przyjmowaniu Bożej uzdrawiającej mocy.

Jedną z najgorszych doktryn w Ciele Chrystusa jest przekonanie, że to Bóg jest tym, który wszystko kontroluje i dopuszcza, a jeśli Szatan ma coś wspólnego z tragediami to tylko dlatego, że zanim cokolwiek zrobił, najpierw dostał na to Boże pozwolenie.

To wygodna teologia, ponieważ zwalnia człowieka z odpowiedzialności. Zwolnienie z odpowiedzialności jest powodem, dla którego ta teologia jest popularna. Ale to przekonanie cię zabije. Boża wola nie wypełni się automatycznie. Musimy wierzyć i współpracować z Bogiem, aby przyjąć to, co On nam zapewnił. W tym zawiera się również nasze zbawienie.

W II Liście Piotra 3:9 czytamy:

Nie zwleka Pan ze spełnieniem obietnicy, jak niektórzy uważają, że zwleka, ale okazuje względem nas cierpliwość, nie chcąc, aby ktokolwiek zginął, lecz aby wszyscy doszli do pokuty.

Jest to tak wyraźnie powiedziane jak tylko Pismo może to zrobić. Nie jest Bożą wolą, aby ludzie ginęli, jednak to i tak się dzieje. Jezus powiedział, że więcej osób będzie wchodzić przez szeroką bramę prowadzącą do zatracenia niż przez wąską bramę, która prowadzi do życia (Ew. Mateusza 7: 13-14). Bóg nie narzuca ludziom zbawienia.

Ludzie nie muszą prosić Jezusa, aby ich zbawił. Muszą jedynie uwierzyć w tę prawie-zbyt-dobrą-by-była-prawdziwą wiadomość o tym, że ich grzechy zostały już przebaczone i przyjąć swoje zbawienie (Dz. Apostolskie 16:31). Cóż, ta sama prawda dotyczy uzdrowienia: Bóg już każdego uzdrowił, tak samo jak zapłacił już za przebaczenie naszych grzechów. Uzdrowienie jest już wykonaną pracą.

On nasze grzechy na swoim ciele poniósł na drzewo, abyśmy obumarłszy grzechom, żyli dla sprawiedliwości; przez jego rany zostaliście uzdrowieni.
I List Piotra 2:24

Uzdrowienie zostało dane 2000 lat temu w Jerozolimie, kiedy Jezus wziął te sińce na Swoje plecy. On nie przyjął i już nie przyjmie więcej żadnych sińców. To już się wykonało. Ludzie mogą dzisiaj przyjąć to, co Jezus osiągnął tysiące lat temu, ale muszą przyjąć to przez wiarę.

Pismo nie mówi nam, abyśmy modlili się o chorych. Modlenie się o chorych powoduje, że wyglądamy jakbyśmy nie mieli mocy do tego, aby usłużyć im uzdrowieniem. A jest zupełnie odwrotnie: Jezus powiedział nam, abyśmy uzdrawiali chorych  (Ew. Mateusza 10:1, 8; Ew. Łukasza 9:1 i 10:9). Istnieje ogromna różnica pomiędzy proszeniem Pana o uzdrowienie ludzi, a uzdrawianiem ich.

Wiem, że wielu chrześcijan jest zbulwersowanych tym, co właśnie powiedziałem. Myślą sobie: „Za kogo ty się uważasz?” Cóż, bez Jezusa jestem nikim (Ew. Jana 15:5), ale dobra wiadomość jest taka, że nie jestem bez Jezusa! On mnie nigdy nie porzuci ani nie opuści (List do Hebrajczyków 13:5). Alleluja!

Dlatego mogę tak samo jak apostoł Piotr, powiedzieć – „co mam, to ci daję” (Dz. Apostolskie3:6). To słowa, które powiedział Piotr, w Dziejach Apostolskich 3, gdy usłużył chromemu mężczyźnie. Piotr nie pomodlił się o tamtego człowieka. Nie powiedział – „O, Panie, bez Ciebie nic nie możemy. Prosimy, jeśli taka jest Twoja wola, uzdrów tego mężczyznę”. Uzdrawianie zawsze jest wolą Boga (III List Jana 2). My nie prosimy, a potem czekamy i oglądamy. To nie jest wierzenie Jego Słowu. Zamiast żebrakami, musimy stać się wierzącymi, którzy znając Bożą wolę, używają swojego autorytetu by uzdrawiać.

Dzisiaj, mówienie i zachowywanie się w ten sposób spowoduje, że wylecimy z większości kościołów. To nie jest sposób, w jaki wielu chrześcijan wierzy odnośnie doświadczania uzdrowienia. I to jest jeden z głównych powodów, przez które nie oglądamy częściej manifestującej się uzdrawiającej mocy, którą Jezus zapewnił.

Modliłem się o tysiące ludzi na moich spotkaniach w całym kraju, a jednak nie oglądam uzdrowienia każdej osoby. Może jest tak ze względu na problem w sercu człowieka przyjmującego modlitwę, a może to być coś, czego nie rozumiem w związku z daną osobą. Ale jednego jestem pewien, to nie jest wina Boga. Wiem, co Bóg nam obiecał i wiem, że Jego wolą dla wszystkich jest przyjęcie uzdrowienia.

Uzdrowienie jest bardzo ważną kwestią w Ciele Chrystusa. I większość z was wie, że nigdy nie wzbraniam się przed nauczaniem na ten temat. Przez następne kilka tygodni będę mówił na ten temat w programie „Prawda Ewangelii”. Wierzę, że wiele waszych pytań znajdzie odpowiedź, np.: „A co z cierniem w ciele Pawła?” lub „Może Bóg próbuje mnie czegoś nauczyć?”

Mam również do zaoferowania pakiet „Bóg chce, żebyś był zdrowy”. Zestaw ten zawiera nauczanie „Bóg chce, żebyś był zdrowy” na płycie CD, w formie książki i podręcznik do nauczania oraz broszurę, a do tego sześć płyt DVD ze świadectwami uzdrowienia pt. „Podróże do uzdrowienia” („Healing Journeys”). Dołączyliśmy również nośnik USB pt. „Uzdrowienie” („Healing”) zawierający prawie czterdzieści godzin dodatkowych nauczań na temat uzdrowienia(powyższe materiały dostępne w języku angielskim). Aby złożyć zamówienie, wejdź na stronę www.awmi.net/well, zadzwoń pod numer 719-635-1111. Dziękujemy ci za dołączenie do mnie i Jamie w dzieleniu się prawdziwą Ewangelią. Życie ludzi dookoła świata zostaje przemieniane przez Dobrą Nowinę!

Kochamy cię,

Andrew & Jamie