Prawdziwa natura Boga

To, co myślisz o Bogu, wpływa na wszystko w Twoim życiu. Jeśli myślisz, że Bóg jest surowy i rozgniewany, nigdy nie poczujesz się przy Nim bezpiecznie. Ale jeśli wiesz, jak dobry i miłosierny On naprawdę jest, nie będziesz się wahać, aby się do Niego zbliżyć.

Jedną z najbardziej fundamentalnych rzeczy, jakie Pan mi kiedykolwiek pokazał, jest harmonia między sądem Starego Przymierza a łaską Nowego. Nazywam to „chrześcijaństwem dla początkujących”, ponieważ jeśli nie rozumiesz, jaki naprawdę jest Bóg, jesteś bardzo podatny na oszustwa diabła.

Nie chodzi tu o spór między Starym Testamentem a Nowym Testamentem. Chodzi o twoją relację z Bogiem. I gwarantuję ci, że każdy, kto nie jest całkowicie oddany Bogu i nie ma dla Niego pasji, nie rozumie Jego prawdziwej natury. To poważne stwierdzenie. Ale mówię to, ponieważ jeśli uważasz, że Bóg jest surowy, gniewny lub nieprzewidywalny, będziesz trzymać Go na dystans – zwłaszcza gdy popełnisz błąd.

Wiem, że w Starym Testamencie są fragmenty, które wydają się trudne do zrozumienia. Czytamy o aniele, który w ciągu jednej nocy zabił 185 000 Asyryjczyków, o aniele śmierci w Księdze Wyjścia, o Bogu, który dotknął trądem Miriam i króla Uzjasza i tak dalej. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że mamy do czynienia z dwoma zupełnie różnymi Bogami. Ale problem nie leży po stronie Boga. Problem leży w naszym zrozumieniu.

Bóg nie zmienił się między Księgą Malachiasza a Ewangelią Mateusza. Nie postanowił nagle, że będzie milszy. Zawsze był miłosierny i pełen miłości. W istocie, Księga Malachiasza 3:6 mówi: „Ja Pan, nie zmieniam się”. Co więc się zmieniło? Zmienił się sposób, w jaki Bóg odnosi się do ludzkości.

W Starym Przymierzu nie było nowego narodzenia. Jedynym sposobem, w jaki Bóg mógł uporać się z grzechem, był sąd. Takie było przymierze, w którym żyli ludzie, i było to konieczne, aby wskazać im potrzebę Zbawiciela. To trochę tak, jak próba oswojenia dzikiego zwierzęcia.

Dziki koń i miłosierny Bóg

Żeby to pokazać opowiem o tym, jak moi chłopcy chcieli mieć konia, gdy byli mali. Nie było nas na to stać, ale modliliśmy się – i wkrótce dostaliśmy sześć koni. Dwa z nich były pięknymi arabskimi źrebakami, ale zupełnie nieoswojonymi i przez to przeznaczonymi do odstrzału. Kiedy wynająłem dwóch kowbojów, żeby je złapali, obaj wylądowali w szpitalu.

Więc modliłem się, a Pan podsunął mi pomysł. Zrobiłem pętlę wokół wiadra z owsem i kiedy koń opuścił do niego głowę, złapałem go. I wtedy ten koń – nazwany El Shaddai – oszalał. Walczył z pętlą i przewrócił się rzucając w panice. Próbowałem go uwolnić, ale biegał tak dziko wokół słupa, że nie mogłem tego zrobić bez ryzyka, że zostanę stratowany. W końcu, po dwudziestu minutach, padł z wyczerpania. Podszedłem do niego, założyłem mu uzdę i od tego momentu mogłem na nim jeździć.

Nie polecam tej metody. Ale chodzi o to, że po tym doświadczeniu koń był posłuszny, jednak drżał za każdym razem, gdy mnie widział. Bardzo się mnie bał. Próbowałem wszystkiego, aby go do siebie przekonać – rozmawiałem z nim, śpiewałem mu, a nawet cytowałem Pismo Święte! Nie byłem jego wrogiem. Uratowałem mu życie. Strach nie wynikał z tego, co zrobiłem, ale z dzikości konia reagującego na korektę.

Punkt zwrotny, który większość chrześcijan przeoczyła

Podobnie ludzie czytają Stare Przymierze i zakładają, że Bóg jest surowy lub okrutny. Nie rozumieją różnicy między przymierzami, więc łączą je ze sobą i w końcu nie wiedzą, kim naprawdę jest Bóg.

Może to zabrzmieć radykalnie, ale celem Prawa Starego Przymierza nie było doprowadzenie nas do relacji z Bogiem ani objawienie Jego miłości. Jego celem było pokazanie nam doskonałego standardu Boga – takiego, którego nigdy nie moglibyśmy osiągnąć – i usunięcie wszelkich złudzeń, że możemy zasłużyć na sprawiedliwość. List do Rzymian 7:9 mówi, że Prawo ożywia w nas grzech. Nie pomaga nam pokonać grzechu, a wręcz go wzmacnia.

Problem polegał na tym, że ludzie porównywali się między sobą i myśleli: „Nie jestem doskonały, ale jestem lepszy od większości, więc wszystko jest w porządku”. Ale Bóg nie ocenia według średniej. List Jakuba 2:10 mówi, że jeśli złamiesz choćby jeden punkt Prawa, jesteś winny złamania wszystkich. Prawo nie było więc listą kontrolną, dzięki której można było stać się sprawiedliwym przed Bogiem – miało ono na celu ujawnić, jak bardzo jesteśmy niedoskonali, i skłonić nas do wołania: „Boże, zmiłuj się nade mną, grzesznikiem!”.

Prawdziwy powód, dla którego Bóg dał Prawo

Prawo było służbą śmierci i potępienia. Miało nas uciszyć, a nie podnieść. Nigdy nie chodziło o zasłużenie sobie na relację z Bogiem – miało nas doprowadzić do końca nas samych. Kiedy ludzie myśleli, że dobrze sobie radzą, Bóg podnosił poprzeczkę jeszcze wyżej, aby zdali sobie sprawę, że bez Niego nie dadzą rady.

Kiedy w końcu zrozumiesz, jak święty jest Bóg i jak beznadziejni jesteśmy bez Niego, wtedy zaczniesz rozumieć, jak wielkie jest zbawienie przez Jezusa. W Nowym Przymierzu Jezus poniósł cały gniew, sąd i karę, na które zasługiwał grzech. Jezus wziął to wszystko na Siebie na krzyżu. Teraz Bóg nie traktuje nas na podstawie naszych grzechów, ale na podstawie tego, co zrobił Jezus.

To zmienia wszystko. Jeśli nigdy naprawdę nie poczułeś ciężaru swoich grzechów, nie docenisz w pełni wolności, którą Jezus dla ciebie wykupił.

Zacznij widzieć Boga wyraźnie

Zrozumienie prawdziwej natury Boga zmieni twoje życie. Kiedy naprawdę to do ciebie dotrze, twoja wiara wzrośnie, zaczniesz przyjmować od Boga jak nigdy dotąd, a twoje życie stanie się potężnym świadectwem Jego dobroci.

Dlatego oferuję bezpłatną broszurę Wprowadzenie do prawdziwej natury Boga. Pomoże ci ona dostrzec – być może po raz pierwszy – że Bóg jest dobry i pełen miłosierdzia. A kiedy już zrozumiesz prawdziwą naturę Boga i to, jak On bardzo cię kocha, nie będziesz uciekać od Niego – będziesz biec do Niego. To nauczanie jest również dostępne w formie książki, audiobooka oraz wideo. Aby zamówić, odwiedź stronę awmpolska.com/sklep lub zadzwoń pod numer +48422807867.

Kochamy cię
Andrew i Jamie