W swoim wnętrzu nosisz obraz tego, kim jesteś i co potrafisz. Ten obraz jest jak sufit, ograniczenie, dla Bożej mocy i zaopatrzenia w twoim życiu. Pismo mówi, że jesteśmy ambasadorami Chrystusa (2 List do Koryntian 5:20; KJV), ale jak możesz reprezentować Jezusa, kiedy widzisz samego siebie jako kogoś ograniczonego?

Pan przemówił do mnie 31 stycznia 2000 roku i powiedział, że moje ograniczone myślenie nie pozwala Mu zrobić przeze mnie tego, czego On chce (Psalm 78:41). Od tamtego momentu zacząłem zmieniać sposób, w jaki postrzegam samego siebie. Przez lata uważałem, że naprawdę dobrze mi idzie, kiedy w 2014 roku Pan znowu do mnie przemówił i powiedział, że moje myślenie w dalszym ciągu jest zbyt ograniczone.

Pomimo tego, że widzę wzrost w każdej dziedzinie mojego życia, Bóg nadal jest większy niż te zmiany. On ciągle mi to pokazuje, a ja jestem tak podekscytowany przyszłością, jak nigdy wcześniej. Wierzę, że Pan ma więcej dla każdego z nas. Ale żeby tego doświadczyć, musimy wyjść z naszej strefy komfortu – dla naszego dobra, ale także ze względu na innych. Bóg ma plan dla każdego z nas, który sięga dużo dalej niż to, czego doświadczamy (Księga Jeremiasza 29:11).

Jednym z największych ograniczeń dla tego, co Bóg może zrobić w naszym życiu jest moment, w którym porównujemy się z innymi. Druga część 2 Listu do Koryntian 10:12 mówi:

Nie mają bowiem rozumu, gdyż mierzą się własną miarą i porównują się sami ze sobą.

W tym wersecie Paweł nie powiedział, że nie wolno nam inspirować się Bożym działaniem w życiu innych ludzi. Stwierdził raczej, że nie powinniśmy poddawać tego naszej cielesnej ocenie.
A on dobrze wiedział o czym mówi. Paweł nie był najlepszym w postawie i mowie (2 List do Koryntian 10:10), ale nie miało to dla niego znaczenia. Nie pozwolił, aby jego niewielki rozmiar
i brak elokwencji ograniczyły to, co Bóg mógł przez niego zrobić. Paweł zdjął ograniczenia z Boga i dosłownie zmienił świat. Dwa tysiące lat później, my nadal czerpiemy korzyści z objawień, które Pan mu dał.

Chcę, aby moje życie właśnie tak wyglądało. A ty? Zamiast oceniać samego siebie według ciała i porównywać się z innymi, zmień sposób w jaki na siebie patrzysz i zacznij wierzyć Bogu o wielkie rzeczy w twoim życiu!

Musisz się zmotywować. Wiem, że płynięcie pod prąd bez czasu na odpoczynek oraz ciągłe zmaganie się z możliwością porażki wymaga wysiłku. Czasami wydaje się, że lepiej będzie obrać łatwiejszy kurs i trzymać się z dala od zmian. I właśnie dlatego potrzebujesz celu w swoim życiu. Musisz dążyć do czegoś więcej, do czegoś, co będzie dla ciebie wyzwaniem i będzie cię pociągać.

Mówię ci, jeśli zapalisz się dla Boga, świat przyjdzie popatrzeć jak płoniesz. Wszyscy kochają ogień. On urzeka. Ludzie będą do ciebie przyciągani, jeśli tylko odważysz się pójść za swoim celem.Bóg pragnie pokazać ci Swoje plany i cele dla twojego życia, bardziej niż ty sam tego chcesz. List do Efezjan 5:17 mówi nam: „Dlatego nie bądźcie nierozumnymi, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pana”.
Pan chce objawić ci Swoją wolę, ale aby móc przyjąć to zrozumienie, musisz usunąć swoje ograniczenia. Nie oceniaj samego siebie tylko na podstawie cielesnych, zewnętrznych cech.
W duchu jesteś nowym człowiekiem, możesz wszystko w Chrystusie (List do Filipian 4:13).

Jednym ze sposobów, w jaki Bóg objawia ci Swoją wolę są twoje pragnienia.

Rozkoszuj się Panem, a On spełni pragnienia twego serca.
Psalm 37:4

Co tak naprawdę chcesz robić? Gdyby nie było ograniczeń – gdyby pieniądze nie były problemem, gdyby wiek nie miał znaczenia, gdyby Bóg dał ci nadnaturalną zdolność – co sprawiłoby, że poczułbyś, że to co robisz naprawdę ma znaczenie? Jeśli naprawdę rozkoszujesz się Panem, to pragnienie, które w sobie nosisz pochodzi od Niego. Podążaj za tym. Daj Bogu coś, z czym będzie mógł pracować. Przyłóż swoje ręce do czegoś, aby On mógł to błogosławić (Księga Powtórzonego Prawa 28:8). Podejmij jakieś działanie. Zanim się obejrzysz, przejdziesz daleką drogę od miejsca, w którym teraz jesteś i zbliżysz się do miejsca, w którym Bóg chce, abyś był.

Ja właśnie tak robię. Nie chcę, aby w moim baku zostało jakieś paliwo, kiedy przyjdzie moja kolej, aby opuścić ten świat. Docieram z Ewangelią Bożej Łaski tak daleko, jak tylko się da
i czerpię ogromną satysfakcję oraz radość ze zdejmowania ograniczeń z Boga. Zachęcam cię, abyś robił tak samo.

Kochamy was,

Andrew i Jamie

Ściągnij newsletter kwiecień 2018