Archives

CZYJA TO BYŁA WIARA?

Ewangelia Łukasza 7:13-14 – Kiedy Pan ją zobaczył, ulitował się nad nią i powiedział do niej: Nie płacz. Potem podszedł i dotknął mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli. I powiedział: Młodzieńcze, mówię ci, wstań!

EWANGELIA ŁUKASZA 7:11-17

Przykład wskrzeszenia syna wdowy często jest używany, by zademonstrować, że Jezus czynił wiele cudów bez zaangażowania wiary tych, którzy je otrzymywali, ale tylko dzięki Jego wierze. Jednakże modlitwa w Ewangelii Marka 6:5-6 pokazuje, że Jezus nie mógł (czy nie zdołał) uczynić cudów w Jego rodzinnym mieście z powodu ludzkiego niewiary. Wiele wersetów pokazuje, że aby przyjąć od Boga, musi być obecna wiara (Ewangelia Marka 11:23-24; List Jakuba 1:5-7).

W takim razie czyja to była wiara w tym przypadku? Po pierwsze, matka chłopca odpowiedziała Jezusowi w wierze. To, że pozwoliła Jezusowi zatrzymać żałobną procesję i przyjęła polecenie, aby nie płakała, musi być uznane za pozytywną odpowiedź. Ci ludzie nie różnili się od żałobników pogrzebowych dzisiaj. Jeśli zbuntowałaby się przeciwko wtrąceniu się Jezusa, wówczas tłum musiałby stanąć po jej stronie z powodu litości, ale żadna z tych reakcji nie została opisana. Dowodził Jezus.

Po drugie, nie można udowodnić, że martwa osoba nie ma żadnego udziału w tym, co się dzieje. Możemy to założyć, choć Pismo tego nie określa. Człowiek nie przestaje istnieć z chwilą, gdy umiera; opuszcza tylko swoje ciało. Taka osoba jest wciąż żywa. Wielu ludzi, którzy zostali wzbudzeni z martwych wspominali, że mieli wybór czy wstąpić ponownie w swoje ciało, czy nie. Chociaż tej zasady nie można zweryfikować wersetami biblijnymi, to nie można z tego samego powodu również jej wykluczyć.

W każdym przypadku,  zgodnie z pozostałą resztą wersetów, jakiś poziom wiary musi być obecny: albo w osobie przyjmującej cud, albo we wystawienniku (w tym przypadku – matce). Sięgnij dziś w wierze po swój cud.