26 października  

SPODZIEWAJ SIĘ PRZEŚLADOWANIA

Ewangelia Jana 15:19 – Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego. Ponieważ jednak nie jesteście ze świata, ale ja was wybrałem ze świata, dlatego świat was nienawidzi.

EWANGELIA JANA 15:19

Nie powinniśmy uważać, że bycie prześladowanym to coś dziwnego. „Tak i wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, będą prześladowani” (2 List do Tymoteusza 3:12). W zasadzie możemy się cieszyć, ponieważ jesteśmy prześladowani ze względu na Jezusa i Pan będzie z nami podczas prześladowania. Kiedy przed Nim staniemy, otrzymamy więcej niż hojną nagrodę.

Prześladowanie jest wskazówką, że ci, którzy prześladują, są przekonywani.

Uświadamiają sobie, że nie żyją według tego, co pokazują twoje słowa lub czyny i broniąc sami siebie atakują ciebie, którego postrzegają jako źródło tego przekonywania. Jeśli to rozumiesz, prześladowanie staje się lżejsze do zniesienia.

Ci ludzie nie są ot tak na ciebie źli; oni są przekonywani. Kiedy Ewangelia jest prezentowana w mocy Ducha Świętego, zawsze będzie temu towarzyszyło przebudzenie lub zamieszki, ale nigdy zobojętnienie.

Szatan będzie próbował nas przekonać w czasie prześladowania, że cała niezgoda to nasza wina. Jeśli to mu się uda, my się wycofamy i jego naśladowcy będą wolni od przekonywania. Jezus nieustanne przechodził przez odrzucenie i prześladowanie, a przecież wiemy, że problem nie znajdował się w Nim, ale w tych, którzy Go odrzucili.

Jezus pokazuje bardzo wyraźnie, że prześladowanie jest nieuniknioną częścią pobożnego życia i robi to po to, abyśmy nie stali się ofiarami własnego myślenia i samopotępienia, kiedy odrzucenie nadejdzie. Jeśli nasz bezgrzeszny Zbawiciel był odrzucony, to z pewnością my także będziemy. Nie czuj się winny ani potępiony, kiedy nadejdzie prześladowanie. Słowo Boże odziera ludzi z masek, za którymi kryją swoje grzechy, czego skutkiem jest prześladowanie.

25 października  

NASZE ŻYCIE JEST W NIM

Ewangelia Jana 15:4 – Trwajcie we mnie, a ja w was. Jak latorośl nie może wydawać owocu sama z siebie, jeśli nie będzie trwała w winorośli, tak i wy, jeśli nie będziecie trwać we mnie.

EWANGELIA JANA 15:4

To jest głęboka prawda, która jest kluczem do wydawania owocu, o której tak łatwo zapomnieć. Owoc jest dźwigany przez latorośl, dlatego łatwo przypisać jej wydanie owocu, kiedy tak naprawdę to winorośl zaczerpnęła życie z ziemi i przekazała je do gałęzi.

Tak samo, odkąd jesteśmy gałęzią, przez którą przepływa Boże życie, czasami myślimy, że to nasza własna świętość wyprodukowała owoc. W chwili, w której tak pomyślimy, przestajemy trwać (polegać na; być przytwierdzonym do) w winorośli i staniemy się bezowocni – jeśli zachowamy takie myślenie.

Jeśli osoba wierząca zrozumie i odpowiednio zastosuje tę zasadę, może się to okazać wielką ulgą. Cała odpowiedzialność spoczywa na Jezusie. Naszą jedyną odpowiedzialnością jest odpowiedzieć na Jego zdolność. Tak samo jak nigdy nie widziałeś, żeby gałąź się mozoliła z wydaniem owocu, tak samo wszystko, co musimy zrobić, to usilnie starać się wejść w Jego odpocznienie (poleganie i zależność) i zupełnie zaufać Jezusowi, który jest naszym źródłem (List do Hebrajczyków 4:11). Jeśli będziemy w Nim trwać, owoc przyjdzie naturalnie.

Aby utrzymać nasze zbawienie potrzebna jest nasza wiara w to, co Jezus zrobił dla nas, aby nas zbawić i wiara ta musi ciągle znajdować się w Chrystusie. Nasza świętość, sprawiedliwość i usprawiedliwienie są darami, które otrzymujemy w naszym duchu przez Jezusa.

Tak samo, jak życie korzenia znajduje się w glebie, a życie latorośli w krzewie winnym, a ryby w morzu, tak samo prawdziwe życie wierzącego znajduje się w jedności z Chrystusem.

  24 października

POZWÓL BOGU, ABY PRZYCINAŁ CIĘ NA SWÓJ SPOSÓB

Ewangelia Jana 15:2 – Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc.

EWANGELIA JANA 15:2

To „oczyszczanie” zostało zinterpretowane na wiele sposobów. Przykład, którego Jezus tutaj używa, dotyczy odcinania, więc w związku z tym niektórzy powiedzieli, że owo oczyszczanie to bardzo bolesny proces, w którym Pan nas przycina poprzez takie rzeczy jak choroby, śmierć, ubóstwo i innego rodzaju tragedie, abyśmy w końcu mogli przynieść więcej owocu. Ta nauka nie tylko promuje problemy, jako coś dobrego, ale wręcz jako coś koniecznego, jeśli chcemy przynosić więcej owocu.

Takie myślenie nie jest spójne z resztą Bożego Słowa, czy nawet z kontekstem tego wersetu. Ten fragment bardzo jasno pokazuje, że oczyszczanie, o którym mówi Jezus, jest dokonywane poprzez Słowo Boże, którym On do nas przemówił.

W 2 Liście do Tymoteusza 3:16-17 Paweł powiedział, że Słowo Boże zostało nam dane „ do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości; Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła w pełni przygotowany”. To jest Boży sposób przycinania nas i On nie potrzebuje do tego pomocy diabła. Jego Słowo uczyni nas „doskonałymi, przygotowanymi do wszelkiego dobrego dzieła”.

Nie chodzi o to, że nie możemy się czegoś nauczyć przez tragedię, ale Bóg ma lepszy sposób. Jeśli błędnie myślimy, że Bóg ściąga do naszego życia tragedie, abyśmy przynosili więcej owocu, wtedy nie będziemy się im sprzeciwiać i one od nas nie uciekną. Wszyscy uczymy się przez nabijanie sobie siniaków, ale człowiek, który wita je z otwartymi ramionami, będzie cierpiał o wiele więcej od tego, kto pozwala, aby Słowo Boże dokonywało w jego życiu swojej doskonałej pracy.

  23 października

JEZUS W CIELE

Ewangelia Jana 14:28 – Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i znowu przyjdę do was. Gdybyście mnie miłowali, radowalibyście się, ponieważ powiedziałem: Idę do Ojca. Mój Ojciec bowiem jest większy niż ja.

EWANGELIA JANA 14:28

Jezus tak wyraźnie oznajmiał Swoją jedność z Ojcem, że był oskarżony o bluźnierstwo częściej niż raz. Stwierdzenie, że Ojciec jest większy niż Jezus, musi harmonizować Jego poprzednie wypowiedzi, a nie im zaprzeczać.

Klucz do zrozumienia tej kwestii znajduje się w Liście do Filipian 2:6-8, w którym Paweł mówi, że Jezus nie uznawał bycia równym Bogu za grabież, ale ukorzył Samego Siebie przybierając postać sługi (mowa o Jego człowieczeństwie). Jezus był równy Bogu w Swojej Boskiej naturze, ale uczynił Sam Siebie mniejszym od Ojca w odniesieniu do Swojego człowieczeństwa. Jezus nie utracił niczego ze Swojej Boskości, gdy stał się człowiekiem, ale przybrał na Siebie ciało i poddał się wynikającym z tego ograniczeniom. W tym znaczeniu Ojciec był większy niż Jezus.

Jezus istniał wcześniej jako Bóg, który wybrał, aby stać się człowiekiem i odkupić nas stając się krwawą ofiarą. Kiedy stał się człowiekiem, wciąż był w Swoim duchu w stu procentach Bogiem, ale Jego fizyczne ciało było w stu procentach ludzkie. Jego ciało było bezgrzeszne, ale wciąż było ciałem poddanym naturalnym czynnikom, których wszyscy doświadczamy. Fizyczny Jezus musiał wzrastać w mądrości i w posturze.

Kiedy Jezus się urodził, Jego fizyczny umysł nie wiedział wszystkiego. Musiał się nauczyć jak mówić, jak chodzić, jak jeść itd. Musiał się dowiedzieć, że jest Bogiem w ciele i przyjąć to wiarą. Jego fizyczny umysł wzrastał w świadomości tego, kim On jest. Jezus posiadał poświadczenie w Swoim duchu, ale Jego fizyczny umysł musiał „wziąć to przez wiarę” – tak samo, jak my musimy uwierzyć w to, kim jesteśmy w duchowym wymiarze. Jezus musiał przyjąć przez wiarę to, czego się fizycznie i mentalnie dowiedział o Swojej Boskości. Jezus musiał uświadomić Sobie Swoją prawdziwą tożsamość przez objawienie i poznanie. My musimy zrobić to samo.

22 października  

BÓG JEST NASZĄ POCIECHĄ

Ewangelia Jana 14:16 – A ja będę prosił Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby z wami był na wieki;

EWANGELIA JANA 14:16-17

Pamiętaj o tym, że Jezus mówił to wszystko Swoim uczniom po to, aby nie byli zgorszeni. Jezus mówi do Swoich uczniów o Duchu Świętym, który jest Pocieszycielem. Służba Ducha Świętego w życiu wierzącego jest pierwszą linią obrony przeciwko diabłu i jego zasadzkom. Wyrażenie „Bóg wszelkiej pociechy” niesie w sobie ideę Boskiego Pocieszyciela, który zachęca, odświeża, wzmacnia, pomaga, asystuje i jest zawsze obecną pomocą w czasie potrzeby. Sposoby, jakie Bóg wybiera do pocieszania, nie zawsze są takie same. On może cię wyratować lub usunąć przyczynę ucisku, może też pocieszyć cię słowami dającymi nadzieję na przyszłość. On używa też ludzi, aby podzielili się z tobą swoją wiarą poprzez prorokowanie. Posyła twoich towarzyszy w służbie, aby ci usłużyli i wzmocnili cię Słowem Bożym i używa Ciała Chrystusa, Kościoła, jako kanału, aby cię pocieszyć modlitwą.

Źródłem wszelkiej pociechy jest Bóg, bez względu na to, jakiego używa do tego kanału.

W 2 Liście do Koryntian 12:9 Bóg objawił Pawłowi, że Jego siła doskonali się w naszych słabościach. Paweł, który doświadczył Bożej pociechy tak, jak prawdopodobnie żaden inny człowiek, ujawnia tutaj, jak Pan tego dokonuje. Poprzez moc Ducha Świętego. Prawdziwe chrześcijaństwo to nie brak prób. Siła i pociecha Jezusa udzielana przez Ducha Świętego przeprowadzi nas przez to wszystko na drugą stronę.

Nawet mocny metalowy pojemnik zostanie zgnieciony przez normalne ciśnienie atmosferyczne, jeśli wytworzy się w nim próżnia. Ten sam pojemnik, z równym lub większym ciśnieniem wewnątrz niego, będzie bezpieczny. Tak samo osoba, która nie posiada Bożego pocieszenia w swoim wnętrzu, zostanie zgnieciona presją życia. Ale wierzący, który skorzysta z dostępnej dla niego pociechy Ducha Świętego, wytrzyma wszystko. Zwycięstwo nie jest zależne od ciśnienia zewnętrznego, ale od pocieszenia wewnętrznego.

21 października  

BÓG DZIAŁA W PROSTYCH RZECZACH

Ewangelia Jana 14:7 – Gdybyście mnie znali, znalibyście też mego Ojca. I już teraz go znacie, i widzieliście go.

Znać Jezusa oznacza znać Ojca. Jest tak nie tylko dlatego, że Jezus robił dokładnie to, co widział, że Jego Ojciec robi, ale również dlatego, że Jezus był Bogiem w ciele.

Uczniowie nie zdawali sobie sprawy, że widząc Jezusa widzieli Boga. Spodziewali się czegoś więcej. Często przeoczamy działanie Boga w naszym życiu i okolicznościach, ponieważ wypatrujemy czegoś zdumiewającego. Pomimo tego, że prawdą jest, że Bóg jest zupełnie niesamowity, zazwyczaj nie wybiera On, żeby się objawiać w taki właśnie sposób.

Bóg przemówił do Eliasza nie w ogniu, w wietrze czy w trzęsieniu ziemi, ale cichym, łagodnym głosem. Jezus nie przyszedł na ten świat w spektakularny sposób (według ludzkich standardów), ale urodził się ubogim rodzicom w stajni. W Księdze Izajasza 53:2 czytamy, że Jezus miał taką posturę i urodę, że wzięlibyśmy Go za najzwyczajniejszego człowieka.

Paweł objawił w 1 Liście do Koryntian 1:27-29, że Bóg wybrał, aby tak to zrobić, żeby żadne ciało nie mogło się chlubić w Jego obecności. Pan chce, abyśmy skupiali się na Nim przez wiarę i nie koncentrowali się na fizycznych rzeczach, których On używa. W Starym Testamencie, kiedy Pan używał widzialnych narzędzi, aby wyzwolić Swoją moc, Izraelici robili sobie z nich później bożki.

Uczniowie patrząc na Jezusa nie uświadamiali sobie, że widzą Boga. Bóg jest zawsze zaangażowany w nasze codzienne życie, ale my Go nie zauważamy (tak samo jak uczniowie), ponieważ zaślepiają nas nasze cielesne umysły. Głównym powodem, dla którego Bóg wybrał tych, którzy według światowych standardów są niczym, jest to, że nikt inny nie będzie mógł sobie przypisać zasług za dokonanie tych wielkich rzeczy.

20 października  

JEST TYLKO JEDNA DROGA DO OJCA

Ewangelia Jana 14:5 – Powiedział do niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże więc możemy znać drogę?

EWANGELIA JANA 14:5-6

Tomasz znał Jezusa. On po prostu nie zdawał sobie sprawy, że Jezus był „drogą”. Tak samo jest dzisiaj. Ludzie znają tylko urywki Bożego Słowa, ale nie uświadamiają sobie, że Boże Słowo jest ich drogą do zwycięstwa. Często ludzie wołają do Boga, aby do nich mówił, kiedy ich Biblia leży na stoliku przy ich łóżku. Bóg przemówił do nas poprzez Jego Słowo. My musimy w nie uwierzyć i przyjąć jego prawdy jako naszą drogę do zwycięstwa.

Jezus nie powiedział: „Jestem jedną z dróg, jedną z prawd i jakimś tam życiem”. On powiedział, że jest jedyną drogą, jedyną prawdą i jedynym życiem. Nikt nie może przyjść do Ojca, jak tylko przez Jezusa. To oznacza, że każdy, kto mówi, że szanuje Jezusa, ale zaleca inne drogi dojścia do Boga, prawdy i życia (poza Jezusem), jest zwiedziony lub jest zwodzicielem.

Jezus zaświadczył Sam o Sobie, że jest tylko jedno dojście do zbawienia i nie pozostawił miejsca na inne. Albo On jest tym, za kogo się podawał, albo jest największym zwodzicielem wszechczasów. Jego własne słowa o Nim nie pozostawiają innej alternatywy. Tak więc wszystkie religie, które uznają Jezusa i Jego nauczanie za wspaniały przykład, ale nie wierzą, że jest On jedyną drogą do zbawienia, są fałszywe.

Słowo Boże jest duchową księgą spisaną pod przewodnictwem Ducha Świętego. Ono nie zostało spisane dla naszej głowy, ale dla najgłębszej części naszego serca. To dlatego wielu ludziom trudno zrozumieć Biblię. Próbują ją ogarnąć tylko swoim umysłem. Słowo Boże musi najpierw natchnąć nasze serce, zanim będzie mogło oświecić nasz umysł.

19 października

NASZA POCIECHA JEST W WIECZNOŚCI

Ewangelia Jana 14:2 – W domu mego Ojca jest wiele mieszkań. Gdyby tak nie było, powiedziałbym wam. Idę, aby wam przygotować miejsce.

EWANGELIA JANA 14:2

To jest ostatnia nauka Jezusa jaką wygłosił Swoim uczniom przed ukrzyżowaniem. Uczniowie Jezusa mieli za moment przejść przez największy sprawdzian swojej wiary w ich życiu. Jezus powiedział, że mówił im to wszystko po to, aby Jego uczniowie nie byli zgorszeni. Przygotowywał ich na to, co miało nadejść. Dlaczego później powiedział im o mieszkaniu w niebie? Zrobił to po to, aby ich pocieszyć i pomóc im zobaczyć wszystko w perspektywie. W 1 Liście do Tesaloniczan 4:17-18 Paweł nakazuje nam pocieszać jedni drugich słowami o wspólnym spotkaniu się z Panem w powietrzu. Paweł powiedział także: „Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne porównywania z tą przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić” (List do Rzymian 8:18). Pewnego dnia wszystkie nasze trudności będą się wydawać niczym i to może być dla nas wielką pociechą.

Poza tym, kiedy myślimy o wieczności z Panem, pomaga nam to ustawić rzeczy w odpowiedniej perspektywie. Łatwo jest bać się w wyniku problemów i myśleć, że wszystko przepadło. Jednakże ci z nas, którzy są narodzeni na nowo, jeśli stanie się nawet najgorsze, nadal mają obietnicę, że Jezus otrze nam wszelką łzę z oczu i przygotuje nam mieszkanie tam, gdzie wszystkie nasze smutki przeminą. To zachowuje nas od rozpaczy i czyni nas o wiele bardziej silnymi w wierze.

W niebie jest wiele mieszkań, a jedno z nich Jezus przygotował dla któregoś z nas.

To, co czyni niebo „niebem” to fakt, że będziemy z Jezusem. Bez wątpienia będą tam wspaniałe rzeczy do oglądania i robienia, ale nic nie będzie się równało z obecnością Tego, który nas ukochał i umarł za nas. Nadmierne zajmowanie się szczegółami tego, jak będzie w niebie, to minięcie się z celem.

18 października  

ZAWRÓĆ DO BOGA

Ewangelia Łukasza 22:32 –  Lecz ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty zaś, gdy się nawrócisz, utwierdzaj swoich braci.

EWANGELIA ŁUKASZA 22:32

Koncepcja „nawrócenia” wspomniana jest w Piśmie Świętym co najmniej czternaście razy.  Jej podstawowe znaczenie oznacza zwrócenie się lub zawrócenie do Boga.  Zawarte jest w niej odwrócenie się od grzechu i zwrócenie się ku Bogu. Opamiętanie się i złożenie wiary w Bogu to synonimy nawrócenia.

Podstawa teologiczna nawrócenia znajduje się w prawdzie o „zapłacie”.

Pomimo tego, że człowiek uwikłał się w grzech, prawda o zapłacie trwa. Kiedy ludzie zawracają do Boga w opamiętaniu się (w pokucie) i w wierze, efekty zapłaty – pojednanie i przebaczenie – działają.

Apostoł Paweł w taki sposób wyraził akt nawrócenia: „nawróciliście się od bożków do Boga, aby służyć żywemu i prawdziwemu Bogu” (1 List do Tesaloniczan 1:9). Wyraził go także, mówiąc: „Dla otworzenia ich oczu, aby odwrócić ich od ciemności do światła, od mocy szatana do Boga, aby otrzymali przebaczenie grzechów i dziedzictwo między uświęconymi przez wiarę we mnie” – chodzi o Jezusa (Dzieje Apostolskie 26:18).

Jezus poinstruował Piotra, aby wrócił do służby, kiedy się opamięta ze swojego wyparcia. Gdyby Jezus nie dał Piotrowi tego nakazu, wielu ludzi miałoby wątpliwości czy Piotr powinien być na przywódczej pozycji. Z całą pewnością sam Piotr musiał wątpić, że się do tego nadaje. Po Swoim zmartwychwstaniu Pan ponownie, aż trzykrotnie, napomniał Piotra, aby Mu służył usługując Jego owcom.

W kontekście Ewangelii Łukasza 22 Piotr zachwiał się w wierze i zaparł się Pana, ale nie odrzucił Go. Jezus wezwał Piotra do tego, by kiedy ponownie do Niego wróci (nawrócenie), wzmacniał braci.

17 października  

NASZE POWODZENIE JEST W BOGU

Ewangelia Mateusza 26:33 – A Piotr odezwał się do niego: Choćby się wszyscy zgorszyli z twojego powodu, ja się nigdy nie zgorszę.

EWANGELIA MATEUSZA 26:33

Podobnie jak Piotr, często jesteśmy bardziej pewni siebie niż Bóg jest. Wielu chrześcijan ulega zdruzgotaniu, kiedy okazuje się, że upadli w dziedzinie, w której, według nich, już dawno osiągnęli dojrzałość. Musimy być świadomi, że dopóki jesteśmy w tym śmiertelnym ciele, nie możemy zasnąć na posterunku w walce z uczynkami ciała. Jeśli to zrobimy, musimy wiedzieć, że nasze ciało jest tak samo zdolne go grzechu, jak ciało każdego człowieka. Jeśli upadniemy, powinniśmy się tym przejąć, ale nie powinniśmy być tym zaskoczeni. Powinniśmy sobie uświadomić razem z Pawłem, że „w moim ciele nie mieszka nic dobrego”; powinniśmy wrócić do chodzenia w duchu poprzez wyznanie grzechu i przyjęcie przebaczenia, a następnie iść dalej z Jezusem.

Pan jeszcze nigdy nie miał kogoś, kto kwalifikowałby się do pracy dla Niego. Piotr się nie kwalifikował i nawet w naszym najlepszym stanie my też się nie kwalifikujemy. Jeśli sobie uświadomimy, że jesteśmy niczym i nic nie mamy, wtedy będziemy głównymi kandydatami do tego, żeby Bóg nas użył.

Piotr stał się prawdopodobnie najbardziej znanym z dwunastu apostołów. Pan potężnie go użył. Ale Bóg nie chciał, żeby Piotr, i my także, zapomniał, że to Chrystus w Piotrze był wielki, a nie Piotr w samym sobie.

To pokazuje nam także rozmiar miłości i przebaczenia naszego Ojca. Skoro Bóg nie tylko przebaczył Piotrowi jego grzech, ale przywrócił go na jego miejsce, a nawet zaprowadził dalej, to z pewnością nie naciągnęliśmy Bożej łaski poza jej granice. Gdzie grzech jest obfity, tam łaska tym bardziej obfituje.

Bóg nie patrzy na nas jak na porażkę – patrzy na nas jak na uczących się. Bóg może odkupić najgorszą „porażkę” i obrócić ją na dobro (List do Rzymian 8:28). Musimy myśleć tak, jak Bóg.

Zapisz się na newsletter

Potwierdzam, że zapoznałem się z polityką prywatności serwisu internetowego.

Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Usługodawcę Centrum Chrześcijańskie "Życie Sozo", ul. Gdańska 80, 90-613 Łódź w celu marketingowym. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Mam prawo cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Mam prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, us unięcia, ograniczenia przetwarzania, oraz prawo do przenoszenia danych na zasadach zawartych w polityce prywatności serwisu internetowego. Dane osobowe w serwisie internetowym przetwarzane są zgodnie z polityką prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z polityką przed wyrażeniem zgody”